• Ruszyła Fundacja Królów [www.TheKingsFoundation.org]

    Kilka miesięcy temu wyprowadziłam się z Paryża i rozpoczęłam pracę nad budową Fundacji Królów, w której ideę bardzo wierzę. Jej celem jest pomaganie untalentowanej młodzieży w aplikowaniu na najlepsze uczelnie na świecie, poprzez doraźną pomoc ze strony obecnych lub byłych studentów tych uczelni. Fundacja miała swoją premierę kilka dni temu podczes mojego wystąpienia na TEDxWarsaw, w którym mówiłam o idei dzielenia się najlepszym doświadczeniem w kontekście edukacji. Dzisiaj, Maciej Michalski, współzałożyciel fundacji, mówi o niej szerzej w wywiadzie dla NaTemat.pl CZYTAJ WIĘCEJ
  • Paris Fashion Week

    W jednym ze swoich wczesnych filmów („the Miracle Worker“) Anne Bancroft wypowiada kawestię, którą wiele już razy parafrazowałam na potrzeby towarzyskich gier pół-słówek: “Gdyby nie pana maniery, byłby z pana prawdziwy gentleman“. Ci, którzy w Paryżu mieszkają, lub bywają tu na trochę dłużej, być może zgodzą się ze mną, że miasto to ma w sobie tak wiele nonszalancji, że akceptuje odbywające się w nim światowe wydarzenia z lekkim ziewnięciem. Z drugiej jednak strony, gdyby nie fashion week, Paryż byłby może troszkę mniej nonszalancki. Trochę zdjęć z fashion week. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Paryż na każdy ząb – kilka ważniejszych z wielu moich ulubionych knajp w Paryżu

    W Paryżu restauracji jest multum, ale, wbrew powszechnym opiniom, biznes restauracyjny w Paryżu nie zawsze skupia się tak samo solidnie na jakości, co na cenach. „Zuziu, gdzie zjeść?”. Moich znajomych odwiedzających Paryż zawsze zabieram na niedzielny brunch do Café Charlot na północnym brzegu dzielnicy Marais. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dziesiąta dzielnica Paryża: Bienvenue à „Boboland“

    Zeszłotygodniowy dodatek specjalny do Le Nouvel Observateur, pozwala rzucić okiem na najbardziej kolorową i wielokulturową dzielnicę Paryża – „dziesiątkę“. „Ça bouge à Boboland“ – kusi tytuł, oferując na piętnastu stronach „life-stylowy“ przegląd dzielnicy. „Ça bouge à Boboland“ – można lekko przetłumaczyć na „Dzieje się w Bobolandzie“. "Bobo" to skrót od bourgeois-bohème („miejska bohema“), czyli, mniej lub bardziej, swojskie określenie na wszechobecnych w dzisiejszej nomenklaturze hipsterów. Ale „dziesiątka“ to o wiele więcej niż – jak tego chce Le Nouvel Observateur – „Boboland“, choć doceniam marketingowy sznyt redakcji tygodnika. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Paryż, kino i artyści – echa Cezarów i Oskarów nad Sekwaną

    Dwa dni przed ceremonią Oscarów, odbyła się w Paryżu 37. uroczystość rozdania Cezarów, nagród przyznawanych przez francuską Académie des Arts et Techniques du Cinéma. Francuski aktor Jean Dujardin nie dostał Cezara za swoją główną rolę w filmie “Artysta”. Nad Sekwaną zawrzało. Dujardin musiał poczekać na swój triumf jeszcze dwa dni, kiedy za tę samą rolę przyznano mu Oscara. Mimo to, podobnie jak w Los Angeles, film “Artysta” był w Paryżu zwycięzcą: zdobył on w zeszły piątek aż sześć z dziesięciu nagród, do jakich został nominowany (między innymi za najlepszy film i reżyserię), ale w tej puli, we Francji, Dujardinowi przypadła łyżka dziegciu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wasz człowiek w Paryżu

    22 lutego 2012, godzina 18.41. Widok z mojego mieszkania w Paryżu, jaki mi będzie towarzyszył, kiedy będę Wam pisać o sekretach tego miasta i o innych sprawach (według mnie) wagi kulturowej. Na zachętę, pragnę Wam polecić mój artykuł o Paryżu, jaki ukazał się w lutowym wydaniu "Podróży". Pomysł na poświęcenie tego bloga tematom "okołoparyskim" zrodził się w pewnym sensie za sprawą tego artykułu, więc i od artykułu zaczynam. Cieszę się, że tu będę miała wystarczająco dużo miejsca, aby podzielić się z Wami wszystkimi informacjami jakie codziennie zbieram na temat tego wyjątkowego miasta. http://www.podroze.pl/dzial/forum/paryz-czas-nieutracony/1932/ CZYTAJ WIĘCEJ